Tak mi się wydaje ..
Ale mam sporą wenę na pisanie i nie zamierzam tracić czasu.
W końcu mój blog będzie trwał bardzo długo, więc macie sporo czasu żeby przeczytać wszystkie opowiadania. :D
Zapraszam do czytania ! :)
Opowiadanie cz. 3
Dzisiaj obudziłam się bardzo wcześnie.Olga jak zwykle przygotowała pyszne śniadanie.
Tym razem nie zobaczyłam mojej starej guwernantki przy stole, na jej miejscu siedziała Angie.
Oczywiście musiała z nami jeść również Jude.
Starałam się być dla niej miła, ale nie wychodziło mi to najlepiej.
Angie powiedziała mojemu tacie, że wybieramy się do parku aby lepiej się poznać, oczywiście uwierzył i zgodził się.
Ale Angie tak naprawdę zabiera mnie do jakiejś szkoły na przedstawienie.
Angie: Przepraszam Violu, ale przyszłam zapytać czy jesteś gotowa i możemy już iść do tego parku.
Violetta: Tak, jestem gotowa. Możesz już iść na dół. Ja szybko spakuję torebkę i zaraz przyjdę.
Angie: Czekam przed domem. Tylko pośpiesz się, nie możemy być spóźnione.
Angie wyszła przed dom.
Wtedy zadzwonił telefon, był to 'Pablo'
Angie: Pablo, co chcesz? Nie mogę teraz..
Pablo: Chciałem zapytać gdzie jesteś. Już wszystko jest gotowe, czekamy na Ciebie.
Angie: Przedstawienie zaczyna się za 30 minut.
Pablo: Tak, ale musisz nam pomóc przygotować uczniów. Angie, liczymy na Ciebie. Wiem, że teraz masz świetną okazję by być bliżej Violetty, ale nie możesz przez nią przestać interesować się Studiem. Przyjdź, proszę.
Zanim Angie cokolwiek powiedziała, Pablo się rozłączył.
Wtedy Violetta wyszła przed dom.
Violetta: Już jestem. Przepraszam, że tak długo to zajęło ale musiałam schować pamiętnik mojej mamy. Możemy już iść?
Angie: Tak, ale pośpieszmy się.
Gdy dziewczyny dotarły do Studia, Angie kazała zająć Violetcie miejsce.
Angie: Siedź tutaj, a ja muszę pójść do toalety.
Violetta: Dobrze.
W tym czasie kobieta poszła przygotować uczniów.
Pablo: Gdzie ty byłaś? Przyszłaś tu z Violettą?
Angie: Pablo, to nie czas na przesłuchanie. Teraz zajmijmy się lepiej uczniami.
Wszystko było gotowe.
Violetta zobaczyła przedstawienie, Angie zdążyła na czas do swojej pracy a German o niczym nie wiedział.
Po powrocie wszyscy zasiedli do obiadu.
Violetta: Olga, co dzisiaj jest na obiad? Jestem strasznie głodna. Ten spacer był wyczerpujący..
German: Nie dziwie się, w końcu nie było was dobre parę godzin.
Angie: Tak. Ale dzięki temu znamy się dużo lepiej.
Wszyscy spokojnie zjedli obiad i mieli już wstawać od stołu.
Mężczyzna wstał przed wszystkimi.
German: Proszę o chwilę uwagi.
Wszyscy zamilkli.
German: Muszę wyjechać do Bułgarii w sprawach biznesowych.
Jude: To znaczy, że jadę z tobą?
German: Przykro mi Jude, ale nie tym razem. Ze mną pojedzie Ramallo i Violetta.
Dziewczyna wstała, nie była pewna tego co chcę zrobić, ale musiała wymigać się od kolejnego wyjazdu.
Angie; O nie.. German mógł się domyślić i znów chce mi ją wywieźć!
Violetta: Dość! Jestem zmęczona tym ciągłym podróżowaniem! Chcę zostać tutaj, w Buenos Aires. Nie mam zamiaru z Tobą nigdzie jechać!
German: No dobrze.. Przekonałaś mnie, bo najważniejsze jest dla mnie Twoje dobro. Zostaniesz tutaj razem z Olgą, Ramallo, Jude i Angie. Mam nadzieję, że zaopiekujecie się moją córką, prawda?
Jude: To oczywiste, że zaopiekuję się naszą małą!
Violetta przewróciła oczami, podziękowała za obiad, wstała od stołu i poszła do pokoju.
German: Nie przejmuj się Jude, coś ją ugryzło.
Angie: Panie German, nie chcę być niegrzeczna i nie chce się wtrącać w pana sprawy, ale nie uważa pan, że Violetta nie lubi Jude? Nie wiem, przepraszam.. ale uważam, że już znam Violettę na tyle dobrze, że wiem iż musi mieć do tego powód.
German: Nie chce pani się wtrącać, a jednak to robi! Kim pani jest? Członkiem naszej rodziny, że chce pani mówić mi co czuje moja córka?
Angie wstała od stołu.
Angie: Dziękuje i przepraszam za problem ..
Gdy szłam na górę, usłyszałam rozmowę mojego taty z Angie.
Potraktował ją bardzo źle, a przecież ona ma rację.
Nie wiem skąd ale widzę, że zna mnie lepiej od mojego ojca.
Już się boje zostać z Jude..
Nie znoszę jej, jest okropna.
Nie stara się ze mną zaprzyjaźnić, udaję super osobę przy moim tacie, a kiedy jego nie ma w pobliżu, mówi o mnie okropne rzeczy..
Angie: Przepraszam, nie przeszkodziłam?
Violetta: Niee..
Violetta odłożyła pamiętnik ze smutną miną.
Angie zamknęła drzwi i usiadła obok Violetty.
Angie: A co to za smutna mina?
Violetta: Przypadkowo usłyszałam jak potraktował cię mój ojciec i zrobiło mi się przykro, oraz wstyd za niego..
Angie: Zupełnie niepotrzebnie, nic się nie stało.. Rozumiem jego reakcję.
Violetta: Mimo wszystko nie powinien na ciebie krzyczeć. A tak w ogóle to bardzo dziękuje za to, że chciałaś mu powiedzieć prawdę za mnie..
Angie: Powiedziałaś mi o tym, a ta mina nadal nie znika, czy jest coś jeszcze?
Violetta: Tak właściwie to tak. Nie rozumiem.. Moja mama śpiewała i tańczyła mając z tego wielką przyjemność.. Gdy wzięłaś mnie na ten występ od razu wyobraziłam sobie mnie na tej scenie.. Chciałabym robić to co mama. Ale mój ojciec nie pozwala mi tego robić ponieważ uważa, że to złe. No i jeszcze martwi mnie to, że tak długo nie wracałaś w trakcie przedstawienia.
Angie: No dobrze, powiem ci to tylko dlatego, że ci ufam ale pamiętaj. Twój tata ani nikt inny nie może dowiedzieć się o tym co właśnie ci powiem. Nawiązuje to do obydwu spraw.
Violetta: Nikomu nie powiem, obiecuję.
Angie: To Studio, do którego cię zabrałam to Studio 21. Pracuję w nim.. I pomagałam reszcie nauczycieli przygotować osoby do występu. Może chciałabyś zapisać się do Studia? Dopiero trwają zapisy.
Violetta: No jasne, że chcę!
Angie: No dobrze. Jutro ze mną pójdziesz, ale chciałabym żebyś napisała piosenkę jak dasz radę.
Violetta: Oczywiście, dziękuje! Jesteś najlepszą guwernantką jaką miałam!
Obie przytuliły się.
Wtedy wszedł German.
Mężczyzna sam do siebie się uśmiechną, w duchu wiedział, że to jest właśnie ta osoba, która ma na 100% uczyć jego córkę.
Wieczorem Violetta zaczęła komponować.
Moja guwernantka jest wspaniała.
Pracuje w Studio 21, gdzie dzisiaj odbył się występ.
Wiem, że moja mama była piosenkarką, również tańczyła.
Bardzo chciałabym być taka jak ona, ponieważ jest wspaniałą kobietą.
Wiem, że miała ogromny talent.
Angie zabierze mnie jutro do Studia na moje przesłuchanie.
Mam napisać piosenkę, ale jak na razie nic nie przychodzi mi do głowy.
Wiem, może jutro rano coś wymyślę?
cóż, jak na dzień dzisiejszy wiem, że muszę się porządnie wyspać.
Violetta położyła się do łóżka i poszła spać.
Miała jednak sen, dzięki któremu napisała piosenkę.
1. Ahora, sabes qué
Yo no entiendo lo que pasa
Sin embargo sé
Nunca hay tiempo para nada
Pienso que no me doy cuenta y le doy
mil una vueltas
Mis dudas me cansaron ya no esperaré...
Ref. Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
2. Ahora ya lo sé
Lo que siento va cambiando
Y si el miedo que
Abro puertas, voy girando
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me casaron, ya no esperaré...
Ref. Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar...
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar (No quiero parar)
ni un segundo, (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No, no, no)
Y vuelvo a despertar (No voy a parar)
en mi mundo (No quiero parar...)
siendo lo que soy (No, no, no quiero parar...)
Y no voy a parar (No, no, no quiero parar)
ni un segundo, (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No...!)
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
Nie mogę w to uwierzyć!
Ja właśnie napisałam piosenkę!
W śnie wszystko było zawarte..
Niesamowite !
Dziękuje za przeczytanie, mam nadzieję, że się podobało :)
Następne opowiadania już wkrótce!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz